Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Patryk Mendela nie gryzł się w język po porażce: W pierwszej połowie zagraliśmy jak patałachy (WIDEO, ZDJĘCIA)

23.10.2021 14:15 | 0 komentarzy | 3 433 odsłony | Michał Koryczan
Ostatnia aktualizacja: 23.10.2021 14:55

AKTUALIZACJA

Piłkarze czwartoligowego MKS Trzebinia przegrali w sobotnim meczu na swoim stadionie z LKS Jawiszowice, prezentując dwa różne oblicza.
0
Patryk Mendela nie gryzł się w język po porażce: W pierwszej połowie zagraliśmy jak patałachy (WIDEO, ZDJĘCIA)
Skrzydłowy MKS Trzebinia Jan Garlacz (przy piłce) w pojedynku z zawodnikami LKS Jawiszowice
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Materiał wideo:

PIŁKA NOŻNA

KEEZA IV liga małopolska - grupa zachodnia

MKS Trzebinia - LKS Jawiszowice 1-2 (0-2)

0-1 Przemysław Pitry (41), 0-2 Adrian Korczyk (45), 1-2 Adrian Zybiński (59)

Trzebinia: Wróbel - Ruczyński, Górka, Martyniak (52. Zybiński), Gałka, Mendela (73. Sochacki), Horawa, Barczyk, Kowalik, Szczurek, Wierzba (73. Garlacz)

Jawiszowice: E. Płonka - Radomski, Pitry, D. Płonka, Sitko, Hałat (85. Gąsiorek), Ściślak (90. Senkowski), Herman (63. Frączek), Pierlak, Kocemba, Korczyk

Żółte kartki: Martyniak, Horawa, Barczyk (Trzebinia), Sitko (Jawiszowice)

Sędziowali: Wojciech Potańczyk, Łukasz Szymczyk i Grzegorz Oleszkowicz (KS Kraków)

Podobnie jak w poprzednim meczu na własnym stadionie przeciwko Orłowi Ryczów, również w starciu z Jawiszowicami drużyna z Trzebini zaprezentowała dwa odmienne oblicza. W przeciwieństwie do konfrontacji z Ryczowem, tym razem „żółto-czarnym" nie udało się zainkasować pełnej puli.
W pierwszej połowie MKS zaprezentował się bardzo słabo. Miejscowi nie potrafili dłuzej utrzymać się przy piłce i popełniali mnóstwo prostych strat. Nie licząc strzału Michała Kowalika, z którym bez problemu poradził sobie bramkarz gości, trzebinianie nie zagrozili poważniej przeciwnikowi. W dodatku gospodarze okazali się niezwykle gościnni, mając spory udział przy dwóch golach dla Jawiszowic.
Najpierw w 41. minucie, przy biernej postawie obrońców MKS, Dawid Hałat zagrał futbolówkę do Przemysława Pitrego, a były zawodnik klubów ekstraklasowych (ponad 130 gier na tym poziomie rozgrywek w barwach Amiki Wronki, Lecha Poznań, Górnika Zabrze i Górnika Łęczna), nie dał szans golkiperowi.
Niedługo później Tomasz Wróbel wdał się w drybling z Adrianem Korczykiem. Ten odebrał bramkarzowi piłkę i z łatwością skierował ją do siatki.
Po zmianie stron „żółto-czarni" zaprezentowali się już zdecydowanie lepiej. Po niespełna kwadransie drugiej odsłony zdobyli kontaktowego gola. Michał Kowalik dośrodkował z rzutu wolnego, a wprowadzony chwilę wcześniej na murawę Adrian Zybiński precyzyjnym strzałem głową pokonał Eryka Płonkę.
Miejscowi chcieli pójść za ciosem i wydawało się, że wyrównujące trafienie jest tylko kwestią czasu. Dobrych okazji nie wykorzystali jednak m.in. Patryk Mendela, Marcin Szczurek i Łukasz Sochacki.
Ostatecznie więc dziewiąta porażka Trzebini w tym sezonie, z czego trzecia na własnym boisku, stałą się faktem. Co ciekawe zespół z Jawiszowic po raz drugi w tym roku zwyciężył na stadionie przy ul. Kościuszki. W majowym spotkaniu jeszcze poprzedniego sezonu, wygrał tutaj 2-1.

Wyniki innych meczów:

  • Unia Oświęcim - Dalin Myślenice 1-1


KEEZA Klasa okręgowa - Wadowice

  • Nadwiślanin Gromiec - Hejnał Kęty 2-0


Przeczytaj również:

Sportowy weekend. Sprawdźcie, co nas czeka w sobotę i niedzielę

Piłkarka z Trzebini czeka na debiut w pierwszej reprezentacji Polski

Dziecko potrącone na przejściu dla pieszych trafiło do szpitala

Szkoła podstawowa z Trzebini nawiązała współpracę z klubem sportowym (WIDEO)

To ma być drogowskaz dla gminy Babice. Mieszkańcy mogą składać swoje uwagi i pomysły

ZKKM Chrzanów poprosił policję o pomoc. Będą kontrole w autobusach