Nie masz konta? Zarejestruj się

Powiat chrzanowski

Samotność to nie katar, który zaraz przejdzie - rozmowa "Przełomu" z psycholog

20.01.2022 17:00 | 0 komentarzy | 3 518 odsłony | Natalia Feluś
W czasach „pandemii samotności" i wciąż powracającej izolacji, pamiętajmy o seniorach. Dla nich ten stan jest szczególnie trudny. W przededniu święta Babci i Dziadka polecamy rozmowę z Edytą Kocot-Sobanek, psycholog w Domu Pomocy Społecznej w Płazie na temat samotności osób starszych.
0
Samotność to nie katar, który zaraz przejdzie - rozmowa "Przełomu" z psycholog
Edyta Kocot-Sobanek Fot. Archiwum prywatne
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas
Natalia Feluś: Co w byciu samotnym jest najtrudniejsze? 
Edyta Kocot-Sobanek:
Samotność właśnie, ponieważ to stan, który się nie zmienia. Nie jest to katar, który przejdzie. Ten stan nie ma przewidywalnej drogi. W samotności trudne też jest to, z jakiej przyczyny ona nastąpiła. W przypadku utraty bliskich, konfliktów rodzinnych pozostaje ogromna doza żalu, cierpienia i braku zgody na zaistniałą sytuację. To doprowadza do ciągłego rozpamiętywania w myślach i słowach tego co było. Niestety tak błędne koło doprowadza do myśli rezygnacyjnych, autodestrukcyjnych. Problem myśli samobójczych wśród seniorów jest następnym trudnym tematem. A statystyki są alarmujące w tej kwestii.

W sytuacji, gdy nie ma się siły wyjść po zakupy, zacznie się jakieś przeziębienie, nie potrafi się załatwić urzędowej sprawy - co czuje starsza samotna osoba? Jak sobie radzi w codziennym życiu?
- Wymienione sytuacje są mocno ograniczające i budują silny stres, poczucie bezradności, frustrację. Zwłaszcza jeżeli nie ma osób, które można poprosić o pomoc. Warto mieć numer do instytucji pomocowych, które w sytuacji choroby mogą wesprzeć opieką. Społeczeństwo również powinno być wyczulone i kiedy widzimy bezradność u osoby starszej, zapytać czy możemy pomóc. Czasem mały gest potrafi oswoić lęk.

Czasem ludzie samotni nie są sami. Mają rodzinę, ale ta jakby o nich zapomina. Jak można naprawić taki stan rzeczy?
- Należy zadać sobie pytanie, z jakiego powodu te relacje są "zepsute". Bywa, że seniorzy nie chcą prosić nikogo o pomoc w przekonaniu, że świetnie sobie poradzą lub nie chcą być dla nikogo ciężarem. Uważam, że refleksja powinna jednak zmobilizować obie strony do zmiany relacji, choć pandemia doprowadziła do zawieszenia wielu odwiedzin w trosce o drugą stronę. Jednak warto wyjść z inicjatywą spotkania, tym bardziej, że zbliża się Dzień Babci i Dzień Dziadka.

Całość rozmowy przeczytają Państwo w bieżącym wydaniu tygodnika „Przełom", dostępnym także w wersji elektronicznej TUTAJ.